O domowej codzienności

Porażka

36Kate na drugi dzień przyszła do szkoły. Jak zwykle wytykali ją palcami. Jednak najbardziej bolał szyderczy uśmiech Drew. Pierwsze, co spotkała na swojej drodze do szkoły to przepraszam Julii. Myślała, że zwykłym przepraszam naprawi to, co robiła. Tego nie da rady naprawić. Chyba, że cofnięto by czas, ale tak nie można, więc zostanie na zawsze upokorzona. Kolejnie zauważyła okropne zęby Drew. Nie wierzyła, ze był do czegoś takiego zdolny. To było straszne dla niej, przeżyć coś takiego. To wydarzenie na zawsze pozostawi ślad na jej charakterze. Stanie się bezwzględna i nie będzie nikogo słuchała, będzie wszystkich krytykować, a kontakty towarzyskie nie będą jej obchodzić. Dla niej będzie się liczyć tylko ona sama. Takie wydarzenie nie może nie pozostawić śladów. Pewnie kiedyś Drew zrozumie, co zrobił. Wtedy będzie mu przykro, ale będzie już za późno dla Kate. Ona będzie się czuła zdradzona i skrzywdzona. Jak się później okazało Julia też była zakochana w Drew i chodziła z nim. To, dlatego chciała zrobić z Kate idiotkę. Sprawiła, że Kate już nie wierzyła w miłość, ani w przyjaciół. Rodzina też jej nie obchodziła, poza matką, to jedyna osoba, która była zawsze przy niej. Kate wróciła do domu szybciej niż zwykle. Wagarowała. Nie chciała dłużej być w tej okropnej szkole. Wszyscy się z niej śmiali.Kate wróciła do domy zaraz po tym jak cała szkoła się dowiedziała. Wagarowała, nie miała zamiaru słuchać tych wszystkich pytań nauczycieli, dlaczego płacze, śmiechów uczniów. Miała tego dosyć. Była zła na siebie za to, ze pozwoliła na ten list. Gdyby nie on, teraz siedziałaby na lekcji i rozmawiała z przyjaciółką, a na przerwie znowu by go zobaczyła. Teraz siedzi w domu sama. Włączyła muzykę na cały regulator i usnęła płacząc w poduszkę. Miała dosyć życia, nie chciała więcej żyć. Wiedziała jednak, ze śmierć to nie rozwiązanie. Kiedy się obudziła, muzyki nie było. Stała nad nią matka. Pytała, czemu wagarowała, a przecież nigdy wcześniej tego nie robiła. Kate opowiedziała jej wszystko. Matka przytuliła ją ze współczuciem. Opowiedziała jej o swojej pierwszej miłości i o tym jak ten ktoś też ośmieszył ją publicznie. Nie było to zbyt wielkie pocieszenie. Matka poszła do swojej sypialni i zostawiła ją samą, żeby wszystko przemyślała. Kate była zła na wszystkich i wszystko, ale najbardziej na Julię, to przez nią to wszystko. Kate i Julia całe podekscytowane poszły w poniedziałek do szkoły. W plecaku Julii tkwił list, który już wkrótce miał zniszczyć Kate życie.Julia i Kate poszły do szkoły. Julia bardzo podekscytowana całą drogę rozmawiała o wielkim planie. Kate niby ja słuchała, ale była niepewna tego, co miało się wydarzyć. Czuła, ze coś pójdzie nie tak. Jednak nie dałaby rady przekonać Julii żeby tego nie robiła. Kuzynka i tak zrobi swoje. W szkole jak zwykle był hałas i zgiełk. Tłumy uczniów spacerowały do swoich klas. Nie wiedzieli, że za kilka godzin Kate będzie na językach wszystkich w szkole. To było straszne i działo się bardzo szybko. Julia podeszła do Drew, kiedy był sam i wręczyła mu list. On go otworzył i przeczytał z uśmiechem na twarzy. Początkowo Julia myślała, ze się uda. Jednak po chwili Drew zawołał kolegów i powiedział wszystkim w szkole o tej nowinie. Kate zakochała się w Drew. Stanął na ławce i zaczął krzyczeć, ze jego kumpelka go kocha, a on jej nie. Kiedy to zobaczyła Kate rozpłakała się. Do tego Drew skserował list i rozdał możliwie jak największej liczbie uczniów. Wszyscy się z niej śmiali. To było dla niej upokarzające.

Kategoria: Problemy
Tagi: Drew, kontakt, ślad, szkoła, słuch, towarzysz, uśmiech, wiara, względny

Towarzystwo

6W życiu mamy do czynienia z różnymi ludźmi, którzy mają na nas jakiś wpływ.Istnieje takie powiedzenie: „Z jakim przystajesz, takim się stajesz”. Jak wiele polskich przysłów, te także ma sens. Od dziecka poza rodziną poznajemy wielu ludzi. Do niektórych czujemy sympatie i kontynuujemy z nimi znajomość. Ludzie Ci mają mniejszy lub większy wpływ na nasz charakter. Przebywając z nimi uczymy się od nich wielu rzeczy. Czasem są to dobre doświadczenia, ale bywa też często tak, że uczą nas tego, co złe. Pod ich wpływem w stanie jesteśmy zrobić wiele rzeczy. To zależy od rodzaju znajomości. Gdy widzimy, że osoba, z która się zadajemy jest podejrzana to powinniśmy być wobec niej nieufni i sceptyczni. Nigdy nie można do końca nikomu ufać, bo można się zawieść na wielu ludziach. Nasze towarzystwo wpaja nam swoje zachowanie. Niektórzy otwierają się dzięki nowym znajomym i nie są już tacy nieśmiali, inni znowu otwierają swoją drugą twarz. Nierzadko chcemy się przypodobać komuś, na kim nam zależy, więc dostosowujemy się do otoczenia. Jeździmy na imprezy itd. Trzeba, więc uważać na ludzi, ale nie można żyć w odosobnieniu. Warto słuchać innych, ale też nie wyrzekać się własnego zdania. Póki nie jesteśmy dorośli na to gdzie mieszkamy mają wpływ nasi rodzice.Rodzice wybierają miejsce zamieszkania, potem rodzą się dzieci, które mieszkają z nimi i muszą zaakceptować miejsce. Również umiejscowienie ma wpływ na kształtowanie naszego charakteru. Mieszkając w mieście prędzej się do niego przystosowujemy. Na wsi natomiast jest słaby rozwój i dzieci nie mają dostępu do wszystkiego. Często jest tak, że dzieci z miasta rozwijają więcej swoich umiejętności. Chodzą na naukę tańca, malowania itd., ponieważ mają takie możliwości. Dzieci ze wsi muszą dojeżdżać do miasta, jeśli chcą rozwijać swoje zdolności. Oczywiście jest to możliwe, ale już trudniejsze do zrealizowania. Atutem mieszkania na wsi jest świeże powietrze, piękne krajobrazy. Każde miejsce ma, więc swoje dobre i złe strony. Charakter kształtuje się pod wpływem miejsca zamieszkania, ponieważ w mieście i na wsi mieszkają różni ludzie z różnymi zasadami. Również inne uosobienie mają ludzie mieszkający w blokach. Trzeba jednak pamiętać o tym, by nie segregować ludzi prze ich miejsce zamieszkania. Czasem ludzie ze wsi są bardziej uzdolnieni niż ludzie z miasta itd. Na świecie panują różne warunki mieszkalne i środowiskowe, co czasem nie pozwala na prawidłowy rozwój.Niektóre dzieci pochodzą z bogatych rodzin i mogą sobie pozwolić na wiele rzeczy. Inne są pozbawione wygód i muszą zrezygnować z wielu przyjemności, czasem nawet doskwiera im głód. Ma na to wpływ wiele czynników. Jednym z nich jest miejsce, gdzie panuje dany klimat, a obszar jest narażony na działanie wulkanów, huraganów lub jest to spokojne miejsce. Dzieci nie mają wpływu na to, w jakich warunkach żyją. To Zależy w dużej części od rodziców, od ich zaradności. Dzieci ze slumsów mają mało możliwości, w ich domach panuje bałagan i ubóstwo. Czasami też mają do czynienia z patologią. Jednak ma ona miejsce nie tylko w biednych rodzinach, dotyczy ona również bogatych rodzin, gdzie tylko z pozoru ich życie wygląda bajecznie. Można być bogatym, ale to nie jest gwarancją na szczęśliwe życie. Natomiast głównym problemem w Afryce jest głód i choroby. Tam dzieci nie mogą normalnie funkcjonować, myślą o tym, by przeżyć. Warunki zamieszkania i życia są ważne, kształtują charakter. Słabe warunki, co prawda uczą zaradności i samodzielności, ale także złodziejstwa i oszustwa. Natomiast bogate dzieci przyzwyczajone są do luksusu i nie zawszą w dorosłym życiu potrafią sobie poradzić z realiami życia.

Kategoria: Codzienność
Tagi: kontakt, ludzie, nieśmiały, przypadek, sympatia, towarzystwo, zaufanie, znajomy